To zle zmiany kredyt mieszkania rodzina Nikomu nigdy nie mówiłem o swojej sytuacji, natomiast pisałam do róznych instytucji finansowych, ale nawet nie otrzymałem odpowiedzi. Jestem przekonany, że takich osób jak ja jest więcej. Mam nadzieję, że w końcu ktoś wyjaśni mi moje wątpliwości. Otóż od lat gnieżdżę się z synem w wynajętej klitce, bo nie stać mnie na wynajem lepszego lokalu, nie mówiąc już o zakupie własnego mieszkania. Ale moja sytuacja może się zmienić, ponieważ właśnie otrzymałem swoją część spadku po zmarłych rodzicach. Nie jest tego dużo, ale może wystarczyłoby na mieszkanie, gdyby bank zgodził się na kredyt. Wiem, że są takie preferencyjne kredyty, ale nie do końca orientuję się na jakich zasadach są przyznawane i czy jeszcze w ogóle są przyznawane. Kiedy dwa lata temu trafiłem w jakiejś gazecie na informację, że istnieje coś takiego jak kredyt rodzina na swoim to wtedy nie było problemów aby taki kredyt wziąć, problem był natomiast  tylko w tym, że wtedy nie byłem przygotowany finansowo na taki wydatek. Poza tym jestem samotnym człowiekiem, a banki nie są zainteresowane takimi ludźmi jak ja. Boją się, że jeżeli na przykład  stracę pracę to nie będę mógł kredytu spłacać. Być może maja rację?  Teraz mam taką możliwość tylko nie wiem jak się do tego zabrać. Kiedy powiedziałem o tym znajomemu to stwierdził, że nie mam szans na kredyt rodzina na swoim, ponieważ limity są tak wyśrubowane, a warunki tak różnie interpretowane, że najczęściej takie kredyty otrzymują nie te osoby które powinny. Ponoć za kredyt rodzina na swoim\” można nawet było kupić 100 metrową willę. Tylko po co mi willa, wystarczyłaby dla nas zwykła kawalerka. Prawdopodobnie już niedługo ma się to wszystko zmienić, ale tak do końca nie wiem na czy zmiany te mają polegać. Mój sąsiad, który jest prawnikiem coś mi mówił, że od nowego roku na kredyt rodzina na swoim będzie już tylko można kupić nowe mieszkanie. Nie wiem kto to wymyślił, ale na pewno nie są to działania prorodzinne z myślą o matkach i ojcach samotnie wychowujących dzieci. A już tym bardziej osobach samotnych. Prawdopodobnie ma też być ograniczony wiek kredytobiorcy. Sąsiad wspominał coś, że ma to być 35 lat, a gdyby okazało się, że jest to jednak prawda to chyba nadal zmuszony byłbym mieszkać w wynajętym lokalu, bowiem kończę właśnie  37 lat. Teraz już wiem, że sąsiad miał rację i kwest zmiany, które uwzględniają kredytowanie singli mi już nie pomogą. O ironio, przez tyle lat tułałem się po obcych ludziach i kiedy teraz nadarza się szansa na to, że wreszcie mógłbym skorzystać z kredytu z rządowymi dopłatami okazuje się, że rząd nie jest już tak prorodzinny i ma zamiar zmienić dotychczasowe zasady przyznawania takich kredytów. Nie mam pojęcia jakie jeszcze szykuje nam niespodzianki, ale śmiem przypuszczać, że nie będą korzystne dla takich osób jak ja – powiedział zawiedziony proponowanymi przez rząd zmianami singiel.

Loading...