Odwilż w polityce kredytowej banków powoli staje się faktem, aczkolwiek konsumenci oczekiwali bardziej otwartej polityki.  Tak się jeszcze nie stało, szczególnie jeżeli chodzi o kredyty konsumenckie. Tymczasem banki jak na razie zajęły się kredytami hipotecznymi z naciskiem na kredyty w euro. Z pewnością są to kredyty najtańsze w tej chwili na naszym rynku, ale kredyty walutowe mają to do siebie, że narażone są na zmiany kursów walut.
- To prawda, ale mimo to kredytobiorcy stawiają na kredyty w euro, mimo ostatnich spadków kursu złotego. Również sytuacja gospodarcza Grecji odbiła sie rykoszetem na wielu krajach w tym również na Polsce. Przypomnijmy sobie jak na początku maja kurs złotego zaczął gwałtowanie spadać, ale nie stało się to przyczyną zahamowania kredytowego. Ostatnio znów było sporo zawirowania z kursem złotego nic więć dziwnego, że klienci mają dużo powodów do niepokoju, szczególnie ci, którzy pobrali już kredyty w obcych walutach, a jak wiemy większość kredytów mieszkaniowych i hipotecznych przyznawana była i jest właśnie w euro. Przewiduje się, że kurs euro może już niedługo sięgnąć granicy 4,50 zł. Póki co jednak  nie ma potrzeby siać paniki wśród kredytobiorców. Nadal więc na duże ulgi mogą liczyć klienci, którzy zdecydowali się na kredyty w euro, banki zdecydowanie preferują ten system kredytowania, aczkolwiek komisja nadzoru finansowego ma do tego wiele zastrzeżeń. Banki jednak nic sobie z  tego nie robią bowiem knf nie zajęła jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie i prawdopodobnie nie zajmie. Chyba, że po ostatnich wydarzeniach coś się zmieni – stwierdził znawca tego rynku.
O ile sytuacja na rynku kredytów hipotecznych i mieszkaniowych w miarę się stabilizuje, o tyle w kredytach konsumenckich, które po kredytach zaciąganych za pośrednictwem kart kredytowych znajdują się na drugim miejscu czarnej listy spłacanych ze znacznym opóźnieniem lub nie spłacanych w ogóle kredytów, nadal jest niejasna. Z drugiej strony nie powinniśmy się aż tak bardzo dziwić, że banki zaostrzyły warunki przyznawania kredytów konsumenckich, ponieważ ich nie spłacamy. Tymczasem to kredyt konsumencki.cieszy się największym zainteresowaniem klientów banków. W związku z tym można zadać sobie pytanie jak banki wybrną z wymogów unijnych dotyczących właśnie tego typu kredytów. Przypomnijmy, iż w myśl zmian ustawy zmienią się też kredyty konsumenckie, a przede wszystkim zasady ich udzielania. Zmiany ustawy o kredycie konsumenckim dotyczą między innymi: ponad trzykrotnego podwyższenie kwoty udzielanego kredytu, a także wydłużają o cztery dni termin odstąpienia klienta od umowy. Rząd miał czas do 11 czerwca, aby uchwalić tę nowelę, ale jak dotychczas nic się w tej kwestii nie dzieje. Chyba, że trwają jeszcze prace nad tą ustawą.
- Będą też i inne zmiany, na przykład europejski ujednolicony formularz kredytowy, który zawierać ma: koszt kredytu, całkowitą kwotę do spłaty, wysokość oprocentowania oraz wymagane zabezpieczenia kredytu. Chodzi w tym wszystkim o to, aby klient wiedział jak najwięcej o kredycie, aby mógł porównać w oferty w kilku bankach i wybrać dla siebie najbardziej korzystną ofertę.  Poza tym bank będzie musiał w materiałach reklamowych podawać rzeczywiste informacje o kredycie, a nie jak obecnie reklamowe. Jak będzie z wdrażaniem tej ustawy poczekamy najpier do jej ustanowienia.

Loading...